Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2023

Parę słów o życiu i zdrowiu...

Powoli mija 31. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Nie trzeba być wirtuozem żadnego instrumentu, żeby w niej zagrać. Trzeba mieć otwarte serce i życzliwość dla ludzi. Kolejny raz fundujemy sobie radość z pomagania. Niezliczona ilość młodych wolontariuszy poczuła się ważna, doceniona, zauważona. Tak naprawdę gramy dla siebie. Nigdy nie wiadomo kiedy przyjdzie nam skorzystać z usług medycznych i może się okazać, że jakiś sprzęt, dokładnie ten, który nam pomoże, będzie pochodzić z zakupów WOŚP. Ratujemy siebie wzajemnie, ratujemy sami siebie. W kontraście do tego radosnego nastroju wspominam spektakl w Teatrze Żeromskiego w Kielcach. Scenariusz powstał na podstawie książki Mateusza Pakuły ‘Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję’. To nie jest kryminał. To rzecz o umieraniu. Mateusz Pakuła wykrzyczał to, o czym wiele osób na widowni bało się pomyśleć czy wyszeptać. Komuś umierała mama, innemu żona, mnie mąż. Chorowali, umierali, a my chorowaliśmy i umieraliśmy z nim...