Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2008

Amperek

Moj ukochany pies Amper, mial dzisiaj klopoty w nocy, szukal mojego wsparcia i pomocy. Niestety, jego gruczoly krokowe odmowily posluszenstwa i wizyta u weterynarza byla bardzo bolesna. Byl bardzo dzielny, a mnie bylo przykro, ze tak cierpi. Spi teraz wyczerpany bolem i wreszcie spokojny. Jutro kolejna wizyta i kontynuacja po swietach. Zastanawiam sie nad operacja. Jezeli nie bedzie niosla jakiegos ryzyka, a wiem ze dzisiejsza historia nie powtorzy sie - zdecyduje sie na to. Z przerazeniem mysle, ze mogloby nie byc Ampera w moim zyciu. Patrze teraz na niego i przypominam sobie dzien kiedy przynioslam go do domu: malenkiego i tak bardzo postrzelonego. Dalej ma duzo ze szczeniaczka w sobie -jest taki radosny i ufny.

zimowo wiosenny poranek

Bosko! Jest czwartek, a ja nie musze isc do pracy - po prostu wolne. Smieje sie kiedy wygladam przez okno: po prostu zimowo-wiosenny poranek: liscie niesmialo rozwiniete i otulone kolderka szniegu. Bylam na dlugim spacerze, troche wilgotno ale milo - powietrze swieze, wiatr zostawil mi na twarzy najlepszy krem. Jeszcze tylko chce rozwiazac problem dolaczenia zdjec do tego bloga - nie bardzo wiem, jak to zrobic - ale pomysle o tym pozniej. To ma byc usmiechniety dzien.

Just beginning - Po prostu początek

Siedze sobie w domu, za oknem pada snieg - taki puszysty, jak z bajki - a ja ... a ja zalozylam sobie bloga. Smieje sie sama do siebie: znow zrobilam cos nowego w swoim nowym zyciu i znow sprawilo mi to radosc. Jeszcze nie wiem, na ile mnie stac i co napisze tutaj, ile z siebie zostawie innym do przeczytania czy tez zostawie sobie te moje male tajemnice do snienia ich w nocy. Zobacze...